W roku 2010, po raz kolejny bardzo szybko rozpoczęło się wielkie sprzedawanie wyjazdów turystycznych typu first minute, czego efektem miałabyś bardzo duża sprzedaż. Niestety, ale first minute nie budzi już tak ogromnego zainteresowania, z jakim mieliśmy do czynienia kilka lat temu. Po słynnych podwyżkach paliw oraz dodatkowych opłatach, klienci rezygnowali już ze wczesnych rezerwacji. Okazywało się wtedy, że dużo taniej można wyjechać korzystając z wyjazdów typu last minute. W tym roku właśnie doszło do wielu procesów, w których biura podróży musiały się tłumaczyć z wysokości proponowanych dopłat. Wielkim przykładem tego, jak bardzo nie opłacało się dokonywać wcześniej rezerwacji jest Turcja. Last minute Turcja była nawet o 30% tańsza niż miało to miejsce podczas ofert typu first. To ogromna różnica, która spowodowała, że turyści w kolejnych latach poszli po rozum do głowy, a biura turystyczne straciły tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy pewnych klientów. Jeśli biura chcą je odzyskać, to muszą zaproponować dużo bardziej atrakcyjne warunki dla wczesnych rezerwacji.