Gleba nie jest tworem jednorodnym, o czym można się przekonać wykonując najprostsze zabiegi uprawowe. Nierozłożone pozostałości roślin, cząstki mineralne i organiczne, widoczne i niewidoczne gołym okiem organizmy glebowe, tworzą harmonijny układ, w którym rozwija się system korzeniowy roślin. Każdy kto przekopywał glebę zwrócił zapewne uwagę, iż ma ona układ warstwowy. Wierzchnią warstwę stanowi poziom próchniczny, miąższości od kilku do kilkudziesięciu centymetrów, o wyraźnie ciemniejszej barwie niż głębiej położone warstwy.
To tutaj rozwija się najwięcej korzeni roślin i to właśnie w tej warstwie następuje najaktywniejsze pobieranie wody i składników pokarmowych. Właściwości warstwy próchnicznej decydują zatem w głównej mierze o przydatności danej gleby w uprawie roślin. Wartość użytkową gleby określają jej cechy chemiczne, fizyczne i biologiczne, które współdziałając ze sobą tworzą środowisko korzeniowe roślin uprawnych i sprawiają, że ogród nieziemsko pięknie kwitnie.
Pojęciem próchnica określamy skomplikowane połączenia organiczne powstałe pod wpływem działalności organizmów glebowych z obumarłych resztek roślinnych i zwierzęcych. Próchnica glebowa, zwana również potocznie humusem, jest najcenniejszym składnikiem gleby, decydującym w największym stopniu pozostałych parametrach jej żyzności. Połączenia próchniczne nadają glebie charakterystyczny ciemny odcień, a zatem im gleba ma ciemniejszy kolor, tym więcej zawiera próchnicy. Najmniej połączeń humusowych zawierają gleby piaszczyste i bielicowe, a najwięcej czarnoziemy, mady rędziny. Zawartość próchnicy w glebie nie jest stała i ulega ciągłym intensywnym zmianom. Dzięki działalności mikroorganizmów glebowych następuje tworzenie ale też i rozkład próchnicy, w wyniku czego uwalniane zostają niezbędne dla roślin składniki pokarmowe. Ważnym elementem agrotechniki jest więc zwiększanie zasobności gleb w próchnicę, co można osiągnąć dzięki intensywnemu nawożeniu organicznemu. Najgorszym rozwiązaniem dla każdej gleby jest zaniechanie nawożenia organicznego, co w krótkim czasie prowadzi do zmniejszenia zawartości próchnicy, a tym samym do pogorszenia jej żyzności.